Nie każda optymalizacja oznacza spektakularny skok. Ten case study jest o czymś, co widujemy znacznie częściej: solidny, powtarzalny wzrost z jednej zmiany, którą sprzedawca mógł przeoczyć, bo jego oferty „przecież działały".
Klient prowadzi sklep z tekstyliami dla dzieci, między innymi kocykami. Oferty miał poprawne. Problem polegał na tym, że były opisane językiem sprzedawcy, a nie językiem kupującego. Przepisaliśmy wszystkie 264 tytuły i opisy w jeden dzień. Poniżej pokazuję, co dokładnie zmieniliśmy i jaki był wynik.
Na czym polegał problem
Typowy tytuł przed zmianą brzmiał mniej więcej tak: „Kocyk bawełniany różowy". Poprawnie, zwięźle i prawie niewidocznie w wyszukiwarce. Bo kupujący rzadko wpisuje „kocyk bawełniany różowy". Wpisuje to, do czego produkt jest mu potrzebny: „kocyk do wózka", „kocyk niemowlęcy na prezent", „kocyk do łóżeczka".
Jeżeli tytuł nie zawiera tych fraz, oferta nie pojawia się w wynikach na najczęstsze zapytania. Produkt może być świetny i dobrze wyceniony, a i tak przegrywa, bo klient go po prostu nie zobaczy.
Co zmieniliśmy w tytułach
Tytuł zbudowaliśmy wokół tego, jak ludzie faktycznie szukają. Zamiast suchego opisu cechy, tytuł łączy rodzaj produktu, materiał i realne intencje zakupowe. Przykład jednej z ofert po zmianie:
Kocyk dziecięcy niemowlęcy dziany 100% Bawełna do wózka łóżeczka na prezent
Widać tu kilka rzeczy naraz. Najważniejsze frazy są z przodu. Pojawiają się konkretne zastosowania, których szukają rodzice: do wózka, do łóżeczka, na prezent. Materiał jest podany wprost. To wszystko mieści się w limicie i nie jest spamem słowami kluczowymi, bo każda fraza faktycznie opisuje produkt i odpowiada na realne zapytanie.
Co zmieniliśmy w opisach
Opisy przeszły podobną zmianę. Zamiast dwóch zdań ogólników, każda oferta dostała treść, która odpowiada na pytania kupującego, zanim ten zdąży je zadać: z czego jest wykonany produkt, do czego się nadaje, jak o niego dbać. Trzymamy się przy tym reguł Allegro dotyczących opisów, więc treść dotyczy wyłącznie produktu.
Wynik
Oferty przepisaliśmy jednego dnia na początku czerwca, więc mamy czysty punkt odniesienia „przed" i „po". Liczby pochodzą z panelu sprzedażowego konta:
- liczba sprzedanych sztuk tydzień do tygodnia wzrosła o około połowę, z mniej więcej 10-11 do stabilnych około 16,
- obrót w kolejnych tygodniach był wyższy o około jedną trzecią,
- miesiąc, w którym przepisaliśmy oferty, był najlepszym w całej dostępnej nam historii tego konta.
Świadomie podchodzimy do tych liczb ostrożnie. To kilka pierwszych tygodni po zmianie, a na sprzedaż zawsze wpływa też sezon i inne czynniki. Nie twierdzimy więc, że sprzedaż „wystrzeliła". Twierdzimy co innego: po przepisaniu treści wynik ustabilizował się wyraźnie wyżej i utrzymał się na tym poziomie tydzień po tygodniu. Przy jednorazowym nakładzie pracy to bardzo dobry zwrot.
Co z tego wynika dla sprzedawcy
Jeśli masz oferty, które są poprawne, ale sprzedają słabiej niż powinny, zacznij od tytułów. Sprawdź, czy zawierają frazy, których naprawdę używają Twoi klienci, łącznie z zastosowaniem produktu. Bardzo często to jest różnica między ofertą, którą widać, a ofertą, która istnieje tylko dla tych, co i tak trafili na nią z innego miejsca.
Chcesz zobaczyć, jak Twoje tytuły wyglądają na tle zapytań kupujących? Sprawdź, jak EcomPilot pisze tytuły i opisy pod wyszukiwarkę Allegro.